O SMP

Marzena Pieńkowska-Szpunar architekt wnętrz i architekt krajobrazu.

  • Zainteresowałam się projektowaniem bo…

Już w liceum interesowałam się aranżacją przestrzeni. Ciekawiły mnie zarówno budynki, wnętrza hoteli jaki i nowoczesne parki. Zachwycałam się nowoczesnym wzornictwem. Postanowiłam spróbować sama tworzyć taką przestrzeń. W drugiej klasie szkoły średniej zapisałam się na kurs rysunku przygotowującego do egzaminów na architekturę. Okazało się to strzałem w „10”, gdyż bardzo dobrze szło mi na tych zajęciach. Na kursie nauczyłam się kompozycji, bardzo szczegółowego postrzegania rzeczywistości, a przede wszystkim przekazywania w formie wizualnej pomysłów na nowe budynki, wnętrza i ogrody, które rodziły się w mojej głowie. Czułam jednak, że architektura to nie jest do końca to co chcę robić. Wybrałam bardziej kreatywne studia na kierunku architektura krajobrazu a następnie architektura wnętrz.

  • Doświadczenie…

Na drugim roku  studiów odezwał się do mnie właściciel awangardowego biura architektury krajobrazu- Palmett. Tak po prostu zobaczył moje rysunki na portalu Grono.net i zapytał się czy nie chce dla niego pracować. Oczywiście, że chciałam... Było ciężko bo studiowałam dziennie ale udało mi się pogodzić pracę ze studiami. Zdobywałam w tym biurze praktykę przez dwa lata. Dzięki czemu po otrzymaniu dyplomu architekta krajobrazu mogłam pracować już na własną rękę jako freelancer. Współpracowałam z największymi firmami ogrodniczymi w Warszawie- Wirtua Garden i Gordo Studio.

Mimo dużej dawki szczęścia w zawodzie architekta krajobrazu czułam, że to dla mnie za mało i zdecydowałam się na kolejne studia o specjalizacji architektury wnętrz. Po niecałym roku studiowania dostałam się na praktykę do biura projektowego architekt Marty Smarzyńskiej(SmartA Design), która stworzyła pierwszy dział wnętrz i stylu na polskim rynku w gazecie „Twój Styl”. Praktyka u niej nauczyła mnie kreatywnego tworzenia eleganckich, stylowych apartamentów, rezydencji i obiektów usługowych.

  • Moje inspiracje…

Inspiruje mnie wszystko od krajobrazu miasta po wyjazdy wakacyjne, po nowoczesne wzornictwo przemysłowe…a ostatnio kaligrafia.

Bardzo często inspirują mnie sami klienci, którzy stawiają poprzeczkę wysoko. Wręcz zmuszają mnie do  kreatywnego myślenia na najwyższych obrotach. Dzięki temu moje praca nigdy nie jest nudna
a każdy  projekt jest nowym wyzwaniem.

Zaczynając pracę nad projektem (szczególnie trudnym) siadam nad pustą kartką z ołówkiem w ręku i z obawą czy podołam wyzwaniu. Po 2-3 godzinach ta jedna kartka zamienia się w kilkanaście arkuszy ze szkicem co najmniej kilku różnych koncepcji z których wybieram te 2-3 najlepsze.